Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Pierwszy raz w nowej stadninie
Pierwszy raz w nowej stadninie
Hejka!
Wczoraj pierwszy raz jechałam w nowej stadninie.
Jechałam na Juczarze, a moja siora na Muskacie.
Jednak czyściłyśmy Lusie i Estora 20-letnie konie do hipoterapii. Było bardzo fajnie. Był galop. I niedaleko biegały sarenki i straszyły konie. Zodiak i Alaska poniosły swoich jeźdźców. Na Alasce jechała taka pani, która dopiero uczy się jeździć i nigdy nie galopowała, ale utrzymała się. Zato na Zodiaku pani jechała na oklep i prawie zleciała. Na koniec dnia, kiedy już rozsiodłałam Juczara poszłam wykopystkować Manhattana konia, na którym jeździła instruktorka. Ale ona pojechała z dziećmi na hipoterapie. Z Manhattanem stał mały osiołek Neron. Przymknełam drzwi do boksu bo nie dało się ich zamknąć od środka. Odwróciłam się na chwilę i wyczyściłam kopyto, gdy się odwróciłam zobaczyłam, że Neron uciekł! Był już przy wyjściu ze stajni. Na szczęście siostra kościelna, moja mama i jeszcze jakaś pani złapały go i skierowały do boxu.
Nara
moje-konskie-zycie 19/08/2008 21:34:49 [
Powrót]
Komentuj